Przejdź do treści
oPracodawcy

Urlop na żądanie: ile dni przysługuje, zasady zgłoszenia i kiedy pracodawca może odmówić

Urlop na żądanie to 4 dni w każdym roku kalendarzowym, które pracodawca ma obowiązek udzielić w terminie wskazanym przez pracownika, a zgłoszenie składa się najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Tak stanowi art. 167 z indeksem 2 Kodeksu pracy. Te 4 dni nie są dodatkiem do urlopu wypoczynkowego: pochodzą z tej samej puli 20 albo 26 dni i są płatne w pełnej wysokości.

Najgroźniejszy błąd w tym temacie to zdanie „na żądanie znaczy bez zgody”. Sąd Najwyższy w wyroku z 16 września 2008 r. (II PK 26/08) uznał, że rozpoczęcie takiego urlopu, zanim pracodawca go udzieli, może być nieobecnością nieusprawiedliwioną i ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych. Odmowa nie może być jednak dowolna: Państwowa Inspekcja Pracy pisze, że jest dopuszczalna tylko w wyjątkowych przypadkach. Poniżej rozpisujemy jedno i drugie, razem z gotowymi wzorami zgłoszenia.

Aktualizacja: sierpień 2026

Sprawdź, jak firma traktuje wnioski urlopowe

To, czy urlop na żądanie faktycznie da się w firmie wziąć, wychodzi dopiero w praktyce: czy zgłoszenie SMS-em wystarcza, czy trzeba szukać zastępstwa, czy odmowa pada rutynowo. Czytanie opinii jest bezpłatne i nie wymaga konta.

Odmówiono Ci urlopu na żądanie albo usłyszałeś, że „u nas się tego nie praktykuje”? Opinię można dodać anonimowo, a pracodawca nie może zapłacić za jej usunięcie.

4 dni

Urlop na żądanie w roku kalendarzowym, z puli urlopu wypoczynkowego

art. 167(2) k.p., limit wspólny dla wszystkich pracodawców w danym roku

100 %

Wynagrodzenia za dzień urlopu na żądanie, bez obniżenia stawki

art. 172 k.p., inaczej niż przy sile wyższej płatnej w połowie

do 60 000

Grzywna za nieudzielenie pracownikowi przysługującego urlopu

art. 282 par. 1 pkt 2 k.p., dolna granica to 2000 zł

Wymiar

Urlop na żądanie ile dni: 4 w roku i nie są to dni dodatkowe

Art. 167 z indeksem 2 Kodeksu pracy brzmi krótko: „Pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu”. Dwa zdania, a wynika z nich więcej, niż większość poradników pokazuje.

Pierwsza rzecz: to jest tryb udzielania urlopu, a nie osobny rodzaj wolnego. Przepis mówi o „urlopie”, czyli o tym samym urlopie wypoczynkowym, którego wymiar wyznacza art. 154 Kodeksu pracy: 20 dni przy stażu poniżej 10 lat i 26 dni od 10 lat. Pracownik z 26 dniami urlopu ma 26 dni łącznie, z czego najwyżej 4 może wziąć w trybie na żądanie. Nie ma tu żadnych dodatkowych dni i nie ma czegoś takiego jak „30 dni, bo 26 plus 4”.

Druga konsekwencja jest bardziej praktyczna: jeżeli wykorzystałeś już cały urlop wypoczynkowy, urlop na żądanie też się skończył. Nie ma z czego go wziąć, bo pula jest wspólna. W takiej sytuacji zostają inne instytucje, które opisujemy w tabeli poniżej, albo urlop bezpłatny, na który pracodawca nie musi się zgodzić.

Wymiar urlopu na żądanie a wymiar etatu, z rozliczeniem godzinowym z art. 154(2) k.p.
Wymiar etatu Dni urlopu na żądanie Ile godzin zabiera 1 dzień Podstawa prawna
Pełny etat 4 dni 8 godzin art. 167(2) i art. 154(2) par. 2
3/4 etatu, po 6 godzin dziennie 4 dni 6 godzin art. 154(2) par. 1
1/2 etatu, po 4 godziny dziennie 4 dni 4 godziny art. 154(2) par. 1
Kolejny pracodawca w tym samym roku Tyle, ile zostało z 4 dni Wg nowego rozkładu czasu pracy art. 167(3), limit wspólny

Ostatni wiersz tej tabeli jest tym, czego prawie nikt nie drukuje, a co wywołuje realne spory po zmianie pracy w połowie roku. Art. 167 z indeksem 3 Kodeksu pracy mówi wprost: łączny wymiar urlopu na żądanie „nie może przekroczyć w roku kalendarzowym 4 dni, niezależnie od liczby pracodawców, z którymi pracownik pozostaje w danym roku w kolejnych stosunkach pracy”. Jeżeli wybrałeś 4 dni w firmie, z której odszedłeś w maju, to w nowej firmie do końca grudnia nie masz ani jednego. Nowy pracodawca nie ma jak tego zweryfikować inaczej niż na podstawie świadectwa pracy, w którym liczba dni urlopu na żądanie jest wykazywana osobno.

Wymiar samego urlopu wypoczynkowego przy zmianie pracy liczy się przy tym proporcjonalnie, a rozliczenie tego, co zostało, opisujemy przy świadectwie pracy oraz przy ekwiwalencie za urlop.

Trzy różne instytucje

Urlop na żądanie, siła wyższa i opieka nad dzieckiem: co się czym różni

To są trzy odrębne uprawnienia i mylenie ich kosztuje pieniądze, bo różnią się stawką wynagrodzenia. Najczęstsza pomyłka polega na tym, że ktoś zgłasza „urlop na żądanie” w sytuacji nagłej choroby dziecka, choć ma na to osobne dni, których nie musi brać z własnej puli urlopowej. Poniżej trzy instytucje zestawione obok siebie.

Nagłe wolne w Kodeksie pracy: trzy podstawy, trzy różne stawki wynagrodzenia
Uprawnienie Wymiar w roku Czy z puli urlopu Wynagrodzenie Czy trzeba podać powód
Urlop na żądanie
art. 167(2) k.p.
4 dni Tak, odejmuje się od 20 albo 26 dni Pełne, jak za przepracowany dzień (art. 172) Nie
Zwolnienie z powodu siły wyższej
art. 148(1) k.p.
2 dni albo 16 godzin Nie, to dni ponad urlop Połowa wynagrodzenia Tak: pilna sprawa rodzinna z powodu choroby lub wypadku
Opieka nad dzieckiem do 14 lat
art. 188 k.p.
2 dni albo 16 godzin Nie, to dni ponad urlop Pełne wynagrodzenie Wystarczy wychowywanie dziecka do 14 lat

Kolumna z wynagrodzeniem jest tu najważniejsza. Art. 148 z indeksem 1 par. 1 Kodeksu pracy kończy się zdaniem: „W okresie tego zwolnienia od pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia w wysokości połowy wynagrodzenia”. Siła wyższa jest więc wygodna, bo nie zjada urlopu, ale kosztuje połowę dniówki. Urlop na żądanie zjada dzień urlopu, za to jest płatny normalnie. Dni z art. 188 są najkorzystniejsze: dodatkowe i pełnopłatne, tylko wymagają dziecka poniżej 14 lat.

Jest jeszcze jedna różnica formalna, o której warto pamiętać przy pierwszym wniosku w roku. Zarówno przy sile wyższej (art. 148 z indeksem 1 par. 2), jak i przy opiece nad dzieckiem (art. 188 par. 2) to pracownik decyduje w pierwszym wniosku w danym roku, czy rozlicza uprawnienie w dniach, czy w godzinach, i tej decyzji nie da się później w tym roku zmienić. Przy urlopie na żądanie takiego wyboru nie ma, bo rozliczenie godzinowe wynika wprost z art. 154 z indeksem 2.

Zgłoszenie

Urlop na żądanie jak zgłosić: termin, forma i trzy gotowe wzory

Termin jest jeden: zgłoszenie składa się najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Przepis nie wskazuje godziny granicznej i nie ma w Kodeksie pracy zdania „przed rozpoczęciem zmiany”, choć często się je cytuje. Logika jest jednak oczywista: jeżeli zgłoszenie dotrze po tym, jak przełożony odnotował Twoją nieobecność, wchodzisz w spór o to, czy była usprawiedliwiona. Dlatego wysyłaj je tak wcześnie, jak się da, najlepiej przed godziną rozpoczęcia pracy.

Formy Kodeks pracy nie narzuca. Skuteczny jest SMS, wiadomość w komunikatorze firmowym, mail i zgłoszenie telefoniczne. Różnica polega wyłącznie na dowodzie: po telefonie nie zostaje nic, po wiadomości zostaje data i godzina. Regulamin pracy może wskazać preferowany kanał i osobę, do której zgłoszenie ma trafić, i to wskazanie warto respektować, bo najczęstszą przyczyną sporu nie jest sama forma, tylko to, że wiadomość poszła do kolegi z zespołu zamiast do osoby uprawnionej do udzielania urlopów.

Wzór 1

SMS do przełożonego

„Dzień dobry, zgłaszam wniosek o udzielenie urlopu na żądanie na dzisiaj, 12 września 2026 r., na podstawie art. 167 z indeksem 2 Kodeksu pracy. Proszę o potwierdzenie udzielenia urlopu. Jan Kowalski, dział logistyki.”

Prośba o potwierdzenie jest tu najważniejsza: to ona zamienia zgłoszenie w udzielenie urlopu i zabezpiecza Cię przed zarzutem samowolnej nieobecności.

Wzór 2

Mail do przełożonego i kadr

„Temat: Wniosek o urlop na żądanie, 12 września 2026 r.

Na podstawie art. 167 z indeksem 2 Kodeksu pracy wnoszę o udzielenie mi urlopu wypoczynkowego na żądanie w dniu 12 września 2026 r. (1 dzień). Proszę o potwierdzenie udzielenia urlopu zwrotną wiadomością.

Jan Kowalski, dział logistyki, nr ewid. 114.”

Kopia do kadr rozwiązuje najczęstszy problem dowodowy: przełożony bywa nieosiągalny, a dział kadr odbiera pocztę zawsze.

Wzór 3

Pismo, gdy odmówiono ustnie

„W nawiązaniu do mojego wniosku o urlop na żądanie z 12 września 2026 r., zgłoszonego o godz. 6.40, i do ustnej odmowy jego udzielenia, proszę o wskazanie na piśmie szczególnych okoliczności uzasadniających odmowę, o których mowa w orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyrok z 28 października 2009 r., II PK 123/09).”

To pismo nie jest awanturą, tylko utrwaleniem stanu faktycznego. Odmowa, której nikt nie chce uzasadnić na piśmie, zwykle nie ma uzasadnienia.

Jeżeli firma prowadzi wnioski urlopowe wyłącznie w systemie kadrowym, a system jest akurat niedostępny, zgłoś urlop dowolnym kanałem i dopiero potem uzupełnij wpis. Kodeks pracy wiąże skuteczność zgłoszenia z dotarciem do pracodawcy, a nie z wypełnieniem formularza w konkretnej aplikacji.

Odmowa

Urlop na żądanie a zgoda pracodawcy: co naprawdę wynika z orzecznictwa

Tu przebiega najostrzejsza linia sporu i większość poradników upraszcza ją w jedną albo w drugą stronę. Uczciwa odpowiedź brzmi: obowiązek udzielenia urlopu na żądanie istnieje, ale nie jest bezwzględny, a jednocześnie odmowa nie może być dowolna. Oba te zdania pochodzą z tego samego źródła, czyli ze stanowiska Państwowej Inspekcji Pracy powołującego orzecznictwo Sądu Najwyższego.

Co przemawia za pracownikiem

Art. 167 z indeksem 2 posługuje się słowami „jest obowiązany udzielić”, a nie „może udzielić”. PIP pisze, że odmowa zgody na urlop na żądanie może nastąpić tylko w wyjątkowych przypadkach. Do tego art. 163 par. 1 wyłącza urlop na żądanie z planu urlopów, więc pracodawca nie może zasłonić się tym, że termin nie był zaplanowany. Rutynowa odmowa „bo nie ma obsady” nie spełnia kryterium wyjątkowości, a nieudzielenie przysługującego urlopu jest wykroczeniem z art. 282 par. 1 pkt 2, zagrożonym grzywną od 2000 zł do 60 000 zł.

Co przemawia za pracodawcą

Sąd Najwyższy w wyroku z 28 października 2009 r. (II PK 123/09) przyjął, że obowiązek nie ma charakteru bezwzględnego i szczególne okoliczności chroniące wyjątkowy interes pracodawcy, wymagające obecności pracownika, uzasadniają odmowę. Wyrok z 16 września 2008 r. (II PK 26/08) idzie dalej: rozpoczęcie urlopu przed udzieleniem go przez pracodawcę może zostać uznane za nieobecność nieusprawiedliwioną i ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Praktyczny wniosek z obu wyroków razem jest taki: zgłoś urlop i poczekaj na potwierdzenie. Jeżeli potwierdzenie przyszło, sprawa jest zamknięta. Jeżeli pracodawca milczy, sytuacja jest niejasna i lepiej ponowić kontakt niż wyjść z założenia, że milczenie oznacza zgodę. Jeżeli odmówił, a Ty i tak nie przyjdziesz do pracy, ryzykujesz najcięższą sankcją, jaką zna Kodeks pracy. Jak wygląda taka sprawa i jakie terminy obowiązują przy odwołaniu, opisujemy przy zwolnieniu dyscyplinarnym.

Odwrotna sytuacja, czyli odmowa, która jest po prostu bezpodstawna, kończy się dla pracodawcy inaczej. Nieudzielenie przysługującego urlopu można zgłosić do inspekcji; jak przygotować takie pismo i dlaczego zwykły skan podpisu nie wystarcza, rozpisaliśmy przy skardze na pracodawcę do PIP.

Koniec roku

Urlop na żądanie niewykorzystany: co się dzieje z dniami 31 grudnia

Dni nie przepadają, ale tracą tryb „na żądanie”. Niewykorzystane dni wracają do puli zwykłego urlopu wypoczynkowego i przechodzą na kolejny rok jako urlop zaległy, natomiast limit 4 dni w trybie na żądanie odnawia się 1 stycznia od zera. Nie da się więc uzbierać ośmiu dni na żądanie przez dwa lata oszczędzania.

Jest tu jeden szczegół, którego praktycznie żaden poradnik nie rozdziela, a który zmienia terminy. Art. 168 Kodeksu pracy nakazuje udzielić zaległego urlopu najpóźniej do 30 września następnego roku, ale kończy się zastrzeżeniem: „nie dotyczy to części urlopu udzielanego zgodnie z art. 167 z indeksem 2”. Dni, które w poprzednim roku były pulą na żądanie, nie są objęte wrześniowym terminem. Co ważne, samo 30 września i tak nie jest datą przepadku urlopu, tylko terminem obciążającym pracodawcę, co rozpisaliśmy przy zaległym urlopie.

Jeżeli zatrudnienie się kończy, a dni zostały, zamieniają się w pieniądze. Ekwiwalent liczy się przez współczynnik i przez godziny, a nie przez dni, i to jest najczęstsze źródło błędnych wyliczeń w rozliczeniu końcowym. Cały mechanizm z przykładami opisuje ekwiwalent za urlop. Osobno działa okres wypowiedzenia, w którym pracodawca może jednostronnie polecić wykorzystanie urlopu: terminy i zasady zebraliśmy przy wypowiedzeniu umowy o pracę.

Najczęstsze pytania

Urlop na żądanie: pytania, które ludzie wpisują w wyszukiwarkę

Urlop na żądanie ile dni przysługuje w roku?

Cztery dni w każdym roku kalendarzowym. Art. 167 z indeksem 2 Kodeksu pracy zobowiązuje pracodawcę udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Te 4 dni nie są dodatkiem do urlopu wypoczynkowego, tylko jego częścią: odejmują się od puli 20 albo 26 dni.

Urlop na żądanie czy pracodawca może odmówić?

Może, ale tylko w wyjątkowych przypadkach. Państwowa Inspekcja Pracy powołuje wyroki Sądu Najwyższego z 28 października 2009 r. (II PK 123/09) i z 16 września 2008 r. (II PK 26/08): obowiązek udzielenia urlopu na żądanie nie jest bezwzględny, a odmowa jest dopuszczalna, gdy szczególne okoliczności wymagają obecności pracownika w pracy. Odmowa nie może być dowolna ani rutynowa.

Urlop na żądanie czy jest płatny?

Tak, w pełnej wysokości. Urlop na żądanie jest częścią urlopu wypoczynkowego, więc stosuje się do niego art. 172 Kodeksu pracy: za czas urlopu pracownikowi przysługuje wynagrodzenie, jakie by otrzymał, gdyby w tym czasie pracował. Nie ma tu żadnego obniżenia stawki, w odróżnieniu od zwolnienia z powodu siły wyższej, które jest płatne w połowie.

Urlop na żądanie do kiedy zgłosić?

Najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Tak brzmi art. 167 z indeksem 2 Kodeksu pracy i przepis nie wskazuje żadnej godziny granicznej. W praktyce liczy się to, żeby zgłoszenie dotarło do osoby uprawnionej do udzielenia urlopu, zanim pracodawca zdąży uznać nieobecność za nieusprawiedliwioną, czyli rozsądnie przed rozpoczęciem Twojej zmiany.

Urlop na żądanie czy trzeba podać powód?

Nie. Kodeks pracy nie wymaga uzasadnienia wniosku o urlop na żądanie i pracodawca nie ma podstawy, żeby domagać się podania przyczyny. To odróżnia go od zwolnienia z powodu siły wyższej z art. 148 z indeksem 1, gdzie ustawa wprost wymaga pilnej sprawy rodzinnej spowodowanej chorobą lub wypadkiem i niezbędnej natychmiastowej obecności pracownika.

Urlop na żądanie czy jest dodatkowy do urlopu wypoczynkowego?

Nie jest dodatkowy. Cztery dni na żądanie mieszczą się w wymiarze urlopu wypoczynkowego, czyli w 20 albo 26 dniach z art. 154 Kodeksu pracy. Pracownik z 26 dniami urlopu ma 26 dni łącznie, z czego do 4 może wykorzystać w trybie na żądanie. To jest najczęstsze nieporozumienie w tym temacie.

Urlop na żądanie gdy nie mam już urlopu wypoczynkowego?

Wtedy urlop na żądanie się nie należy. Skoro 4 dni pochodzą z puli urlopu wypoczynkowego, a nie z osobnego limitu, wyczerpanie puli zamyka też tryb na żądanie. Zostają inne instytucje: zwolnienie z powodu siły wyższej z art. 148 z indeksem 1, 2 dni opieki nad dzieckiem do 14 lat z art. 188 albo urlop bezpłatny za zgodą pracodawcy.

Urlop na żądanie a siła wyższa: czym się różnią?

Różnią się źródłem dni i stawką wynagrodzenia. Urlop na żądanie to 4 dni z puli urlopu wypoczynkowego, płatne w 100 procentach i bez podawania przyczyny. Zwolnienie z powodu siły wyższej z art. 148 z indeksem 1 to dodatkowe 2 dni albo 16 godzin ponad urlop, ale płatne w wysokości połowy wynagrodzenia i tylko w pilnych sprawach rodzinnych spowodowanych chorobą lub wypadkiem.

Urlop na żądanie jak zgłosić: SMS, mail czy wniosek?

Kodeks pracy nie narzuca formy, więc SMS i mail są skuteczne, ale liczy się dowód doręczenia. Bezpieczniej jest wysłać wiadomość, która zostawia ślad z datą i godziną, niż zadzwonić. Regulamin pracy może wskazywać preferowany kanał i osobę, do której zgłoszenie ma trafić, i tego warto się trzymać, bo zgłoszenie do niewłaściwej osoby bywa źródłem sporu.

Urlop na żądanie bez zgody pracodawcy: co grozi?

W skrajnym przypadku zwolnienie dyscyplinarne. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 16 września 2008 r. (II PK 26/08) rozpoczęcie urlopu na żądanie przed udzieleniem go przez pracodawcę może być uznane za nieobecność nieusprawiedliwioną i ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Samo złożenie wniosku nie zastępuje więc decyzji pracodawcy.

Urlop na żądanie a zmiana pracodawcy w trakcie roku

Pula 4 dni nie odnawia się u nowego pracodawcy. Art. 167 z indeksem 3 Kodeksu pracy stanowi, że łączny wymiar urlopu na żądanie nie może przekroczyć w roku kalendarzowym 4 dni, niezależnie od liczby pracodawców, z którymi pracownik pozostaje w danym roku w kolejnych stosunkach pracy. Kto wykorzystał 4 dni do czerwca, po zmianie pracy nie ma już żadnego.

Urlop na żądanie niepełny etat: ile dni przysługuje?

Nadal 4 dni, bo art. 167 z indeksem 2 nie zawiera klauzuli proporcjonalności. Zmienia się natomiast rozliczenie godzinowe: zgodnie z art. 154 z indeksem 2 urlopu udziela się w wymiarze odpowiadającym dobowemu wymiarowi czasu pracy, więc przy pracy po 4 godziny dziennie jeden dzień urlopu zabiera z puli 4 godziny, a nie 8.

Urlop na żądanie a L4: czy można zamienić jedno na drugie?

Nie można wymieniać ich dowolnie, bo dotyczą różnych sytuacji. Zwolnienie lekarskie potwierdza niezdolność do pracy z powodu choroby, a urlop służy wypoczynkowi. Jeżeli choroba wypadła w dniu, na który wziąłeś urlop na żądanie, i masz zaświadczenie lekarskie, dzień powinien zostać rozliczony jako niezdolność do pracy, a dzień urlopu wraca do puli.

Urlop na żądanie niewykorzystany: czy przechodzi na następny rok?

Dni nie przepadają, ale tracą tryb na żądanie. Niewykorzystane dni wracają do puli zwykłego urlopu i przechodzą na kolejny rok jako urlop zaległy, natomiast limit 4 dni na żądanie odnawia się od 1 stycznia. Co ważne, art. 168 Kodeksu pracy wprost wyłącza urlop na żądanie z terminu 30 września, który obowiązuje przy zwykłym urlopie zaległym.

Urlop na żądanie dwa dni pod rząd: czy można?

Można, przepis nie wymaga pojedynczych dni. Art. 167 z indeksem 2 Kodeksu pracy mówi o nie więcej niż 4 dniach w roku kalendarzowym i nie narzuca, żeby brać je osobno. Cztery dni z rzędu w tym trybie są dopuszczalne, choć im dłuższa nieobecność, tym większa szansa, że pracodawca powoła się na szczególne okoliczności i odmówi.

Urlop na żądanie a premia frekwencyjna: czy można ją stracić?

To zależy od treści regulaminu premiowania, bo Kodeks pracy nie rozstrzyga tego wprost. Art. 172 gwarantuje wynagrodzenie za czas urlopu, ale premia regulaminowa rządzi się warunkami zapisanymi w regulaminie. Warto sprawdzić, czy dokument w ogóle wymienia urlop wypoczynkowy jako okoliczność obniżającą premię, bo często mówi wyłącznie o nieobecnościach nieusprawiedliwionych.

Zanim podpiszesz umowę

Papier mówi 4 dni, praktyka bywa inna

Przepis jest w każdej firmie ten sam, a doświadczenie skrajnie różne. W jednej firmie SMS o 6.30 wystarcza i nikt nie dopytuje. W drugiej urlop na żądanie formalnie istnieje, ale każdy wniosek wraca z prośbą o znalezienie zastępstwa, co w praktyce zamienia uprawnienie w negocjacje. Tego nie widać w ogłoszeniu o pracę ani na rozmowie, a widać w opisach byłych pracowników, którzy przez ten proces przeszli.

Dlatego zanim podpiszesz umowę, zajrzyj do opinii o pracodawcy i sprawdź, jak firma traktuje wnioski urlopowe. Co jeszcze warto zweryfikować przed decyzją, zebraliśmy przy sprawdzaniu pracodawcy. A jeżeli masz za sobą własną historię z odmową urlopu na żądanie, opisz ją: opinię dodaje się anonimowo, a firma nie może zapłacić za jej usunięcie.

Opisz, jak Twoja firma traktuje urlop na żądanie
Dodaj opinię