Usuwanie opinii z GoWork: ile kosztuje, jak usunąć opinie i profil firmy
Zgłoszenie wpisu do moderacji portalu jest bezpłatne. Płaci się dopiero za ścieżki prawne i tam kwoty są znane z góry: pozew o ochronę dóbr osobistych kosztuje 600 zł opłaty stałej (art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o kosztach sądowych), a wniosek o zabezpieczenie, który realnie decyduje o zniknięciu wpisu na czas procesu, 100 zł (art. 68 pkt 1). Wezwanie przedsądowe z kancelarii to koszt rzędu tysiąca kilkuset złotych netto.
Rzecz, która przesądza o wyniku, jest jednak inna niż cena. Prawo pozwala usunąć treść bezprawną, a nie treść niewygodną. Dopóki opinia opisuje rzeczywiste zdarzenie w formie oceny, żadna ścieżka i żadna kwota jej nie zdejmie. Poniżej rozpisujemy cztery drogi, ich koszty, terminy i to, czym każda z nich naprawdę się kończy, łącznie z tym, czego nie mówią oferty gwarantujące skutek.
Aktualizacja: wrzesień 2026
Co możesz zrobić od razu
- Przejmij profil swojej firmy. Odpowiedź pod każdą opinią jest u nas bezpłatna na zawsze, także bez planu płatnego.
- Zgłoś wpis, który łamie zasady. Decyzja w 72 godziny, z uzasadnieniem, tak samo dla płacących i niepłacących.
U nas kolejności ani moderacji opinii nie da się kupić. To jest zasada produktu, a nie oferta promocyjna.
0 zł
Zgłoszenie wpisu do moderacji portalu
najtańsza ścieżka i zawsze pierwszy krok, także przed drogą sądową
600 zł
Opłata stała od pozwu o ochronę dóbr osobistych
art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
100 zł
Opłata od wniosku o udzielenie zabezpieczenia
art. 68 pkt 1, bo roszczenie o usunięcie wpisu jest niepieniężne
Ile kosztuje która droga
Cztery ścieżki usunięcia opinii i realny koszt każdej z nich
Koszt usunięcia opinii nie jest jedną liczbą, tylko drabiną. Rośnie skokowo z każdym szczeblem, a większość spraw da się zamknąć na pierwszym albo drugim. Poniższa tabela zestawia to, co realnie płacisz, z tym, co realnie dostajesz. Opłaty sądowe są kwotami ustawowymi, więc są pewne. Honoraria kancelarii podajemy jako widełki, bo zależą od sprawy i nikt uczciwie nie poda tu jednej stawki.
| Ścieżka | Koszt | Czas | Czym się kończy |
|---|---|---|---|
| Zgłoszenie do moderacji portalu | 0 zł | Dni | Decyzja portalu. Skuteczne przy wpisach wulgarnych i oczywiście nieprawdziwych |
| Skarga wewnętrzna i tryb pozasądowy z DSA | 0 zł za skargę, opłata organu ADR ma być rozsądna | Tygodnie | Rozstrzygnięcie, które nie jest wiążące (art. 21 DSA) |
| Wezwanie oparte na art. 14 uśude | Honorarium kancelarii, zwykle rząd tysiąca kilkuset zł netto | 7 do 14 dni terminu | Przeniesienie ryzyka odpowiedzialności na portal |
| Pozew z wnioskiem o zabezpieczenie | 600 zł + 100 zł opłat sądowych, do tego pełnomocnik | Miesiące, zabezpieczenie szybciej | Wyrok, a wcześniej zakaz publikacji maksymalnie na rok |
Warto zwrócić uwagę na ostatni wiersz, bo tu najczęściej rozjeżdża się obietnica z rzeczywistością. Zabezpieczenie sądowe nie jest usunięciem na zawsze. To narzędzie tymczasowe z ustawowym sufitem czasowym, o czym niżej.
Klucz do całej sprawy
Dlaczego wezwanie to nie jest prośba, tylko przeniesienie ryzyka
Najważniejszy przepis w tej sprawie nie mówi o usuwaniu opinii. Mówi o tym, kiedy portal przestaje być bezpieczny. Art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną stanowi, że kto udostępnia zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania cudzych danych, nie ponosi odpowiedzialności za te dane, dopóki nie wie o ich bezprawnym charakterze. I dalej: w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia albo uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawności musi niezwłocznie uniemożliwić dostęp do tych danych.
Z tego zdania wynika cała praktyka. Dopóki portal nie ma wiarygodnej wiadomości, nie odpowiada za cudzy wpis i nie ma powodu, żeby cokolwiek robić. Prawidłowo skonstruowane wezwanie zmienia jego sytuację prawną: od momentu doręczenia portal wie, a jeżeli mimo to wpisu nie zablokuje, ryzyko przechodzi na niego. Dlatego wezwanie nie jest grzecznościową prośbą o moderację, tylko instrumentem, który przesuwa odpowiedzialność.
Co tworzy wiarygodną wiadomość
- Wskazanie konkretnego wpisu: adres strony, data, cytat spornego fragmentu.
- Wskazanie konkretnego powodu bezprawności, czyli który fragment i dlaczego narusza prawo.
- Rozdzielenie twierdzeń o faktach od ocen, bo tylko fakty da się wykazać jako nieprawdziwe.
- Dowody na nieprawdziwość, jeśli je masz: dokumenty, umowy, korespondencja.
Czego wiarygodna wiadomość nie tworzy
- Ogólnikowe żądanie w rodzaju „proszę usunąć negatywne opinie o mojej firmie”.
- Wskazanie, że wpis jest krzywdzący, bez wyjaśnienia, co konkretnie jest nieprawdą.
- Powołanie się wyłącznie na to, że opinia szkodzi rekrutacji albo sprzedaży.
- Żądanie usunięcia całego profilu zamiast konkretnych zdań.
Droga sądowa
Pozew, zabezpieczenie i sufit, o którym nikt nie mówi
Podstawą pozwu jest art. 24 Kodeksu cywilnego. Pozwala on żądać zaniechania działania zagrażającego dobru osobistemu, a przy naruszeniu już dokonanym także dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. To właśnie stąd bierze się żądanie usunięcia wpisu i żądanie przeprosin. Jeżeli naruszenie wyrządziło szkodę majątkową, par. 2 tego przepisu otwiera drogę do jej naprawienia na zasadach ogólnych.
Tu jednak wchodzi rozróżnienie podmiotowe, które przesądza o kształcie roszczeń. Przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność jest osobą fizyczną i korzysta z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego wprost. Spółka jest osobą prawną, a art. 43 Kodeksu cywilnego każe stosować do niej przepisy o dobrach osobistych osób fizycznych jedynie odpowiednio. Renoma firmy jest chroniona, ale osoba prawna nie doznaje krzywdy w znaczeniu psychicznym, więc roszczenia formułuje się inaczej niż dla człowieka.
Zabezpieczenie: najszybsze narzędzie i jego ustawowy limit
O tym, czy wpis zniknie szybko, nie decyduje wyrok, tylko postanowienie o zabezpieczeniu. Art. 755 par. 1 Kodeksu postępowania cywilnego pozwala sądowi przy roszczeniu niepieniężnym udzielić zabezpieczenia w sposób, jaki stosownie do okoliczności uzna za odpowiedni, w tym unormować prawa i obowiązki stron na czas trwania postępowania.
I tu jest rzecz, której nie znajdziesz w ofertach gwarantujących trwałe usunięcie. Art. 755 par. 2 stanowi, że w sprawach o ochronę dóbr osobistych zabezpieczenie polegające na zakazie publikacji może być udzielone tylko wtedy, gdy nie sprzeciwia się temu ważny interes publiczny, a udzielając go sąd określa czas trwania zakazu, który nie może być dłuższy niż rok. Przed upływem tego okresu można żądać dalszego zabezpieczenia i wtedy zakaz pozostaje w mocy do prawomocnego rozstrzygnięcia wniosku. Innymi słowy: to narzędzie tymczasowe z twardym sufitem, a nie kasowanie na stałe.
Teza, którą warto znać przed rozmową z kancelarią
Opłata od wniosku o zabezpieczenie wynosi tu 100 zł, a nie czwartą część opłaty od pozwu. Art. 69 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych, który każe płacić ułamek, dotyczy wprost zabezpieczenia roszczenia pieniężnego. Roszczenie o usunięcie wpisu jest niepieniężne, więc stosuje się art. 68 pkt 1, czyli opłatę stałą 100 zł od wniosku o udzielenie, zmianę lub uchylenie zabezpieczenia. Ta różnica bywa myląca, bo poradniki opisują oba przepisy łącznie.
Wzór pisma
Zgłoszenie wpisu do portalu: gotowa treść
Poniższy szkielet działa dla każdego portalu opinii, nie tylko dla jednego. Trzeba go wypełnić własnymi danymi i, co najważniejsze, własnym uzasadnieniem. Zgłoszenie bez wskazania konkretnego zdania i konkretnego powodu bezprawności zwykle kończy się odmową, bo moderator nie ma czego weryfikować.
Warszawa, 12 września 2026 r.
Nazwa spółki, adres, NIP
Adres e-mail do korespondencji
Do: administratora serwisu
Zgłoszenie treści bezprawnej i żądanie uniemożliwienia dostępu
Działając w imieniu spółki, zgłaszam treść opublikowaną pod adresem [pełny adres strony], dodaną w dniu [data], zawierającą następujące zdanie: „[dosłowny cytat spornego fragmentu]”.
Wskazane zdanie zawiera twierdzenie o faktach, a nie ocenę. Twierdzenie to jest nieprawdziwe, ponieważ [konkretny powód, na przykład: wynagrodzenia za wskazany okres zostały wypłacone w terminie, co potwierdzają załączone potwierdzenia przelewów]. Publikacja narusza dobre imię spółki, chronione na podstawie art. 24 w zw. z art. 43 Kodeksu cywilnego.
Niniejsze pismo stanowi wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze danych w rozumieniu art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Wnoszę o niezwłoczne uniemożliwienie dostępu do wskazanej treści oraz o poinformowanie mnie o sposobie rozpatrzenia zgłoszenia.
Załączniki: [lista dowodów]
Podpis osoby uprawnionej do reprezentacji
Jeżeli po tym piśmie portal odmówi, warto pamiętać o art. 20 aktu o usługach cyfrowych: wewnętrzny system rozpatrywania skarg musi być dostępny przez co najmniej sześć miesięcy od poinformowania o decyzji. Ten termin daje czas na spokojne przygotowanie kolejnego kroku zamiast pochopnego pozwu. Więcej o samej konstrukcji takiego pisma i o tym, co robić po drugiej stronie, opisuje strona usuwanie opinii o firmie.
Czego nie robić
Trzy błędy, które kosztują więcej niż sama opinia
Kupowanie pozytywnych opinii
Zamawianie fałszywych wpisów, żeby przykryć jeden negatywny, jest najgorszym z możliwych ruchów. Wprowadza w błąd kandydatów, jest wykrywalne po wzorcu publikacji i zamienia problem reputacyjny w problem prawny. Szerzej o tym, jak takie wpisy się rozpoznaje, pisze strona fałszywe opinie o firmie.
Groźba pozwu wobec autora
Wezwanie skierowane do byłego pracownika bywa szybsze niż droga przez portal, ale bardzo często wraca do firmy jako zrzut ekranu opublikowany dalej. Zanim wyślesz takie pismo, warto wiedzieć, jak wygląda ono z drugiej strony i co adresat zwykle z nim robi, co opisuje wpis o odpowiedzi na wezwanie do usunięcia opinii.
Płacenie za gwarancję skutku
Żaden podmiot zewnętrzny nie decyduje o moderacji w cudzym serwisie ani nie zastąpi sądu. Można rzetelnie sprzedawać pracę: analizę, pismo, reprezentację. Nie można rzetelnie sprzedawać pewności, że wpis zniknie. Oferta z gwarancją usunięcia jest sygnałem, żeby dopytać, co dokładnie obejmuje umowa.
Co działa lepiej
Kiedy przestać walczyć o usunięcie i zacząć odpowiadać
Większość opinii, które bolą pracodawcę, nie jest bezprawna. Opisują rzeczywiste zdarzenie językiem, który firmie się nie podoba. Takich wpisów nie zdejmie ani wezwanie, ani sąd, bo prawo chroni przed nieprawdą i zniewagą, a nie przed krytyką. Włożenie w to kilku tysięcy złotych kończy się zwykle tym samym wpisem i cieńszym budżetem.
Działa co innego, i jest to tańsze. Po pierwsze, publiczna odpowiedź. Kandydat, który czyta profil pracodawcy, patrzy nie tylko na zarzut, ale i na to, jak firma reaguje. Rzeczowa odpowiedź bez emocji bywa czytana uważniej niż sama opinia i mówi o organizacji więcej niż dziesięć pozytywnych wpisów. Po drugie, dopływ prawdziwych głosów. Jedna zła opinia definiuje firmę wtedy, gdy jest jedynym głosem. Nie chodzi o proszenie o dobre opinie, tylko o proszenie o opinie.
U nas ta droga jest domyślna i celowo bezpłatna. Przejęcie profilu firmy i odpowiedź pod każdą opinią nie kosztują nic i nigdy nie będą kosztować, a moderacji, kolejności ani usunięcia wpisu nie da się u nas kupić za żadną kwotę. Jak wygląda budowanie wizerunku pracodawcy bez kupowania opinii, tłumaczy strona dla pracodawców.
Najczęstsze pytania
Pytania, które zadają pracodawcy szukający usunięcia opinii
Ile kosztuje usunięcie opinii z GoWork?
GoWork usuwanie opinii koszt: od czego zależy?
Jak usunąć opinie z GoWork?
Jak usunąć negatywne opinie z GoWork?
Jak usunąć swoją opinię z GoWork?
GoWork usunięcie profilu firmy: czy to możliwe?
Jak usunąć firmę z GoWork?
Jak usunąć wpis na GoWork, jeśli moderacja odmówiła?
Czy można pozwać GoWork za opinię?
Ile trwa usunięcie opinii z GoWork?
Czy negatywna opinia na GoWork to zniesławienie?
Czy firma może żądać zadośćuczynienia za opinię?
Czy warto zapłacić firmie za usunięcie opinii?
Co zrobić, gdy opinii nie da się usunąć?
Dalej na ten temat