Przejdź do treści
oPracodawcy

Prawo · wrzesień 2026 · 8 min czytania · Aktualizacja wrzesień 2026

Pozew o naruszenie dóbr osobistych: wzór i sąd

Pozew o naruszenie dóbr osobistych składa się do sądu okręgowego, także przy małej kwocie. Wzór pisma, właściwość sądu i terminy, które tną roszczenie.

Pozew o naruszenie dóbr osobistych składa się do sądu okręgowego, i to niezależnie od tego, jakiej kwoty żądasz. Decyduje o tym art. 17 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego, który przekazuje sądom okręgowym sprawy o prawa niemajątkowe „i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe”. Żądanie usunięcia wpisu i przeprosin jest roszczeniem niemajątkowym, więc próg stu tysięcy złotych, o którym mówi punkt 4 tego samego przepisu, w ogóle się tu nie stosuje.

To jest najczęstszy błąd popełniany przy pierwszym pozwie. Firma liczy wartość przedmiotu sporu, widzi kilka tysięcy złotych zadośćuczynienia, idzie do sądu rejonowego i po kilku tygodniach dostaje postanowienie o przekazaniu sprawy według właściwości. Czas leci, wpis dalej wisi, a sprawa cofa się do początku. Poniżej rozpisujemy, do którego dokładnie sądu pismo trafia, co musi w nim być, żeby nie wróciło do poprawy, i które terminy naprawdę tną roszczenie, a które nie tną go wcale.

Jaki sąd: właściwość rzeczowa i miejscowa

Ustalenie sądu ma dwa piętra i trzeba przejść oba. Najpierw odpowiadasz na pytanie, jakiego szczebla ma być sąd (właściwość rzeczowa), a potem który konkretnie sąd tego szczebla (właściwość miejscowa).

Szczebel jest przesądzony. Art. 17 pkt 1 KPC mówi o sprawach „o prawa niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe”. Ochrona dobrego imienia jest prawem niemajątkowym, więc sprawa należy do sądu okręgowego. Kluczowy jest tu zwrot „i łącznie z nimi”: jeżeli obok żądania usunięcia wpisu dochodzisz także zadośćuczynienia, to roszczenie pieniężne idzie razem z niemajątkowym do okręgowego, nawet gdy opiewa na pięć tysięcy złotych. Próg stu tysięcy z punktu 4 dotyczy spraw czysto majątkowych i tutaj nie ma zastosowania.

Który okręgowy, wynika z dwóch przepisów. Zasadą jest art. 27 par. 1 KPC: powództwo wytacza się przed sąd, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania, a przy osobie prawnej odpowiednio siedzibę. Obok tego działa właściwość przemienna z art. 35 KPC: powództwo o roszczenie z czynu niedozwolonego można wytoczyć przed sąd, w którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Wybór należy do powoda, więc jeżeli portal ma siedzibę na drugim końcu kraju, warto sprawdzić, czy da się oprzeć pozew na art. 35.

Kogo pozwać: autora czy portal

To osobna decyzja i ma bezpośredni wpływ na koszt, bo opłatę od pozwu liczy się od każdego roszczenia niemajątkowego. Autor wpisu odpowiada za własną wypowiedź. Portal jest hostingiem i rządzi nim art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną: nie ponosi odpowiedzialności za cudze dane, dopóki nie wie o ich bezprawnym charakterze, a obowiązek niezwłocznego uniemożliwienia dostępu powstaje dopiero po urzędowym zawiadomieniu albo po uzyskaniu wiarygodnej wiadomości.

Praktyczny wniosek jest taki, że pozwanie portalu bez wcześniejszego wezwania zwykle jest przedwczesne. Najpierw trzeba wytworzyć tę wiarygodną wiadomość, czyli pismo wskazujące konkretny wpis i konkretny powód bezprawności. Dopiero brak reakcji na takie wezwanie buduje odpowiedzialność serwisu. Jak to pismo skonstruować i ile kosztuje każda ze ścieżek, rozpisuje strona o usuwaniu opinii z GoWork, gdzie porównujemy moderację, tryb z aktu o usługach cyfrowych, wezwanie i drogę sądową.

Spółka a jednoosobowa działalność: dwie różne konstrukcje

Zanim napiszesz żądania, ustal, kto właściwie jest powodem. Przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność jest osobą fizyczną i korzysta z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego wprost. Spółka jest osobą prawną, a art. 43 Kodeksu cywilnego każe stosować do niej przepisy o dobrach osobistych osób fizycznych jedynie odpowiednio.

To słowo „odpowiednio” robi realną różnicę. Renoma i dobre imię spółki są chronione, ale osoba prawna nie doznaje krzywdy w znaczeniu psychicznym, więc roszczeń nie buduje się wokół cierpienia, tylko wokół naruszenia reputacji i jego wymiernych skutków. Jeżeli wpis dotyczy imiennie prezesa, a nie samej spółki, powodem powinien być człowiek. Pomylenie tych dwóch podmiotów bywa powodem oddalenia powództwa, mimo że sam wpis rzeczywiście był bezprawny.

Co musi zawierać pozew

Podstawą materialną jest art. 24 par. 1 Kodeksu cywilnego. Pozwala on żądać zaniechania działania zagrażającego dobru osobistemu, a przy naruszeniu już dokonanym także dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Stąd biorą się dwa klasyczne żądania: usunięcie wpisu i przeprosiny. Par. 2 tego przepisu otwiera dodatkowo drogę do naprawienia szkody majątkowej, jeżeli naruszenie ją wyrządziło.

Najważniejsza praca merytoryczna nie polega jednak na przepisaniu przepisu, tylko na rozdzieleniu faktów od ocen. Prawo pozwala zwalczać nieprawdziwe twierdzenia o faktach, czyli takie, które da się zweryfikować. Nie pozwala zwalczać ocen, choćby były przykre. Zdanie „w tej firmie źle się pracuje” jest oceną i pozew go nie zdejmie. Zdanie „ta firma nie wypłaciła mi wynagrodzenia za marzec” jest twierdzeniem o fakcie i albo jest prawdziwe, albo nie, a to już da się wykazać potwierdzeniami przelewów.

Wzór żądań pozwu

Sąd Okręgowy w [miasto], [numer] Wydział Cywilny

Powód: [pełna nazwa spółki, adres, KRS albo NIP]
Pozwany: [oznaczenie autora wpisu albo operatora serwisu, adres]

Pozew o ochronę dóbr osobistych

Wnoszę o:

1. nakazanie pozwanemu usunięcia wpisu opublikowanego pod adresem [pełny adres strony] w dniu [data], zawierającego stwierdzenie: „[dosłowny cytat]”;

2. nakazanie pozwanemu złożenia oświadczenia o następującej treści: „[projekt przeprosin]”, w [miejsce publikacji], w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku i utrzymywania go przez [okres];

3. zasądzenie od pozwanego kwoty [kwota] zł tytułem zadośćuczynienia [albo: na wskazany cel społeczny];

4. zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.

Uzasadnienie

Wskazany wpis zawiera twierdzenie o faktach, a nie ocenę. Twierdzenie to jest nieprawdziwe, ponieważ [konkretny powód wraz z dowodem]. Publikacja narusza dobre imię powoda, chronione na podstawie art. 24 w zw. z art. 43 Kodeksu cywilnego. Pismem z dnia [data] powód wezwał pozwanego do usunięcia treści, co stanowiło wiarygodną wiadomość w rozumieniu art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Pozwany nie uwzględnił wezwania.

Dowody: [wydruk wpisu z datą, potwierdzenie doręczenia wezwania, dokumenty obalające twierdzenie]

Do pozwu warto od razu dołączyć wniosek o udzielenie zabezpieczenia. To on, a nie wyrok, decyduje o tym, czy wpis zniknie szybko. Art. 755 par. 1 KPC pozwala sądowi przy roszczeniu niepieniężnym unormować prawa i obowiązki stron na czas trwania postępowania. Trzeba jednak wiedzieć, czym to narzędzie jest: art. 755 par. 2 stanowi, że w sprawach o ochronę dóbr osobistych zabezpieczenie polegające na zakazie publikacji może być udzielone tylko wtedy, gdy nie sprzeciwia się temu ważny interes publiczny, a sąd określa czas trwania zakazu, który nie może być dłuższy niż rok. Przed upływem tego okresu można żądać dalszego zabezpieczenia.

Do kiedy: termin, który tnie tylko część roszczeń

Tu jest rozróżnienie, które działa na korzyść firmy, a bywa pomijane. Art. 442 z indeksem 1 par. 1 Kodeksu cywilnego mówi o przedawnieniu roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym: trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, nie dłużej jednak niż dziesięć lat od zdarzenia.

Ten przepis obejmuje pieniądze, czyli zadośćuczynienie i odszkodowanie. Nie obejmuje natomiast roszczenia niemajątkowego z art. 24 par. 1 Kodeksu cywilnego o usunięcie skutków naruszenia, bo żądanie zdjęcia wpisu nie jest roszczeniem o naprawienie szkody. Praktycznie oznacza to, że po pięciu latach od publikacji możesz nadal domagać się usunięcia treści, choć na zadośćuczynienie będzie już za późno. Warto o tym pamiętać przy starych wpisach, które ktoś właśnie odkrył w wynikach wyszukiwania.

Kiedy proces się nie opłaca

Uczciwa odpowiedź brzmi: częściej, niż sugerują oferty prowadzenia takich spraw. Proces o dobra osobiste to miesiące, opłaty sądowe, koszty pełnomocnika i ryzyko, że sąd uzna sporne zdanie za mieszczącą się w granicach krytykę. Do tego dochodzi efekt uboczny, o którym mało kto uprzedza: sprawa sądowa bywa nagłaśniana przez samego pozwanego, a wtedy jeden wpis zamienia się w kilkanaście.

Dlatego zanim złożysz pismo, policz alternatywy. Pierwszą jest ugoda. Spór o opinię często kończy się prostym porozumieniem, w którym autor usuwa albo koryguje wpis, a firma rezygnuje z roszczeń. Taka ugoda nie wymaga formy szczególnej pod rygorem nieważności, więc obie strony mogą podpisać ją elektronicznie bez umawiania spotkania, co przy byłym pracowniku mieszkającym w innym mieście bywa jedyną realną drogą do szybkiego zamknięcia sprawy.

Drugą alternatywą jest odpowiedź zamiast usunięcia. Jeżeli wpis opisuje rzeczywiste zdarzenie w formie oceny, żaden sąd go nie zdejmie, a rzeczowa odpowiedź pracodawcy bywa czytana uważniej niż sama opinia, bo pokazuje, jak firma reaguje na krytykę. To jest informacja, której kandydat naprawdę szuka. Jak taką odpowiedź napisać i czego w niej unikać, opisujemy na stronie o usuwaniu opinii o firmie, gdzie tłumaczymy też, kiedy wpis rzeczywiście znika, a kiedy walka o usunięcie jest z góry przegrana.

Najczęstsze pytania

Pozew o naruszenie dóbr osobistych: właściwość sądu

Właściwy jest sąd okręgowy, bo art. 17 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego przekazuje mu sprawy o prawa niemajątkowe wraz z dochodzonymi łącznie z nimi roszczeniami majątkowymi. Który konkretnie okręgowy, wynika z art. 27 par. 1 KPC (siedziba pozwanego), a alternatywnie z art. 35 KPC, który pozwala pozwać przed sąd miejsca zdarzenia wywołującego szkodę.

Pozew o naruszenie dóbr osobistych: jaki sąd przy małej kwocie?

Nadal sąd okręgowy. Próg stu tysięcy złotych z art. 17 pkt 4 KPC dotyczy spraw o prawa majątkowe, a sprawa o dobra osobiste jest niemajątkowa. Ponieważ punkt 1 obejmuje także roszczenia majątkowe dochodzone łącznie z niemajątkowymi, zadośćuczynienie w kwocie kilku tysięcy złotych trafia do okręgowego razem z żądaniem usunięcia wpisu.

Gdzie złożyć pozew o naruszenie dóbr osobistych?

W biurze podawczym właściwego sądu okręgowego albo listem poleconym na jego adres. Wybór sądu należy do powoda w granicach wyznaczonych przez art. 27 i art. 35 KPC, czyli między sądem siedziby pozwanego a sądem miejsca zdarzenia. Warto zachować potwierdzenie nadania, bo od daty wniesienia liczą się dalsze terminy procesowe.

Pozew o naruszenie dóbr osobistych: przedawnienie

Trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, nie dłużej niż dziesięć lat od zdarzenia (art. 442 z indeksem 1 par. 1 Kodeksu cywilnego). Ten termin dotyczy jednak roszczeń o naprawienie szkody, czyli pieniędzy. Żądanie usunięcia wpisu z art. 24 par. 1 Kodeksu cywilnego nie jest roszczeniem o naprawienie szkody.

Co powinien zawierać pozew o naruszenie dóbr osobistych?

Oznaczenie sądu i stron, dokładnie sformułowane żądania, uzasadnienie i dowody. Żądania opiera się na art. 24 par. 1 Kodeksu cywilnego: usunięcie skutków naruszenia oraz oświadczenie odpowiedniej treści i formy. W uzasadnieniu trzeba wskazać dosłowny cytat spornego fragmentu i wykazać, że jest to nieprawdziwe twierdzenie o faktach, a nie ocena.

Czy spółka może wnieść pozew o naruszenie dóbr osobistych?

Tak, na podstawie art. 43 Kodeksu cywilnego, który każe stosować do osób prawnych przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych odpowiednio. Chroniona jest renoma i dobre imię firmy. Roszczenia konstruuje się jednak inaczej niż dla człowieka, bo osoba prawna nie doznaje krzywdy w znaczeniu psychicznym, więc argumentacja opiera się na naruszeniu reputacji.

Czy trzeba wezwać przed wniesieniem pozwu?

Wobec portalu praktycznie tak. Art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną zwalnia hosting z odpowiedzialności, dopóki nie wie o bezprawnym charakterze danych, a obowiązek reakcji powstaje po urzędowym zawiadomieniu albo wiarygodnej wiadomości. Bez wcześniejszego wezwania pozew przeciwko serwisowi jest zwykle przedwczesny.

Jak szybko można doprowadzić do zdjęcia wpisu?

Szybciej niż wyrokiem, bo postanowieniem o zabezpieczeniu. Art. 755 par. 1 KPC pozwala sądowi unormować prawa i obowiązki stron na czas procesu. Trzeba jednak pamiętać o ograniczeniu z par. 2: zakaz publikacji w sprawach o dobra osobiste wymaga, by nie sprzeciwiał się mu ważny interes publiczny, a czas jego trwania nie może przekroczyć roku.

Pozew jest ostatnim, najdroższym szczeblem drabiny, a nie pierwszym ruchem. Zanim na niego wejdziesz, warto przejść tańsze stopnie: zgłoszenie wpisu do moderacji, tryb skargowy przewidziany przez akt o usługach cyfrowych i wezwanie oparte na art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Większość spraw kończy się na jednym z nich, a te, które nie kończą, wchodzą do sądu z gotowym materiałem dowodowym: udokumentowanym wezwaniem i udokumentowaną odmową. To jest różnica między pozwem, który sąd rozpozna, a pozwem, który wróci do uzupełnienia.

oPracodawcy to otwarty portal opinii o pracodawcach. Czytanie jest bezpłatne i nie wymaga konta, a pracodawca nie może u nas kupić usunięcia opinii ani zmiany oceny.

Dodaj opinię